ostatnio net mi zawalił więc paulina tu rządziła :D teraz kolej na mnie! Ukochany weekend za nami ... niestety. Mam nadzieję że wam zleciał tak samo intensywnie i wspaniale jak mi. Sobota - wieczór z chłopakiem a niedziela do 2.00 w nocy koncert *.* czy może być lepiej ? Wakacje zbliżają się wielkimi krokami więc ostatnie poprawki na obecną figurę (jakbym nie robiła tego przez cały rok) i zabieramy się do roboty. Dzisiaj może zaliczę siłownie, wieczorem a6w. Do wakacji nie tykam słodyczy. Dam rade. Trzeba rozejrzeć się w końcu za jakimś czadowym strojem kąpielowym, liczę na coś ciekawego w etniczne wzory albo w jednolitym neonowym kolorze.
Wczoraj, przed koncertem zaliczyłam małe zakupy ale jestem cholernie zadowolona, a to dopiero początek ;]
jak uda zrobić mi się zdjęcia to dodam :D
a teraz kilka zdjęć, mały przedsmak wakacji <3



















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz