sobota, 10 listopada 2012

:OO

łołoło, nabiłysmy z ligara 2000 oglądalności :D miło <3
ogólnie to u mnie jeden wielki nieogarnięty nieogar ... dawnooo tak nie miałam :< tyyyyyyyle rzeczy do zrobienia, tak mało czasu. 24godziny to za mało. duzo za mało.
dzisiaj powinnam robić projekt z angielksiego i prace na historię a siedze tutaj. za chwile mam angielski. jutro na sesje z kaśką, potem nauka, może uda sie wyjsc na chwile na dwór ale natłok obowiązków mnie przytłacza :<
chce wakacji
albo tygodnia totalnego luzu, nic nie musze robic, uczyc sie, sprzątac, ganiac za czymś/kims po mieście. chce połozyc się do łóżka, wziąć laptopa i obejrzec film. sama. tylko ja i łóżko i film. prooooosze.
ale nie. zamiast w weekend odpocząć to ja popierdalam jak głupia :(
nawet wyspać się nie mogę -.-
po co czekac do weenedu skoro w weeknd tylko nadrabiam to czego nie zdążyłam zrobić w tygodniu ?!
ale ogólnie jest wporzo. mimo masy rzeczy do zrobienia, mimo braku czasu czuje się dobrze, lepiej niż wczęsniej, duzo. jestem szczęśliwa. szkoda że uświadomiłam to sobie dopiero teraz. ale taka prawde. jestem. mimo że ligarska daleko, mimo ze nauki duzo, mimo ze nieogar wielki to czy to powód do smutku ?! NIE. z paula mam kontakt, rzeczy ... zepne dupe i to zrobię no i kiedys się ogarnę :D
a teraz ? słucham muzyki, pisze posta, zaraz przyjdzie babka z angielskiego wiec szybko wypracowanie musze napisać.
zdjęc jako takich nie ma. sorcia. za to kilka piosenek. nie wiem co sie dzieje ale słucham tego, czym wczęśniej gardziłam. może "gardziłam" to za mocne słowo :D ale po prostu ne słuchałam, no ale ...

macie, miłego dnia/weekendu :D



























RUDA :****

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz